Oczami pacjenta
Tak wygląda miejsce,
do którego trafia Twój pacjent.
Nie zakładka „oferta” i nie formularz kontaktowy. Strona, która prowadzi od pytania „co mnie boli” do umówionej godziny, zanim ktoś zdąży wrócić do wyników wyszukiwania.
Wszystko poniżej jest w demie, które możesz otworzyć i wyklikać.
01
Pacjent od razu widzi, czy leczysz to, co jego boli
Zamiast listy usług, cztery rzeczy, z którymi ludzie do Ciebie przychodzą — każda w swoim kolorze, każda z własną ścieżką. Jedno kliknięcie i jest już w rezerwacji, a nie w cenniku.
- Kolory prowadzą przez całą stronę, więc nikt nie gubi się w zakładkach
- Obok od razu widać najbliższe wolne terminy, prosto z Twojego grafiku
Powiększ
02
Nie wie, co wybrać? Trzy pytania i już wie
Połowa ludzi nie potrafi nazwać swojego problemu i właśnie dlatego odkłada telefon. Kwalifikator pyta, gdzie boli, od jak dawna i co pogarsza — a potem sam wskazuje, od czego zacząć i kiedy jest wolny termin.
- Odpowiedź jest uzasadniona po ludzku, nie sloganem
- Na końcu przycisk, który wchodzi prosto w rezerwację z wybraną usługą
- Wyraźnie napisane, że to podpowiedź, a nie diagnoza
Powiększ
03
Wybiera godzinę, zamiast wypełniać formularz
Widzi Twoje realne wolne terminy — te same, które masz w panelu. Może wskazać konkretną osobę z zespołu albo wziąć pierwszą wolną godzinę u kogokolwiek.
- Trzy kroki, każdy można cofnąć
- Przy godzinie widać, kto ją weźmie
- Zajęte terminy nigdy się nie pokazują, więc nie ma podwójnych rezerwacji
Powiększ
04
Po rezerwacji wie dokładnie, co się wydarzy
Numer rezerwacji, godzina, adres, kto przyjmie — i trzy zdania o tym, co będzie dalej. Pacjent, który wie, czego się spodziewać, rzadziej odwołuje.
- Przycisk „Dodaj do kalendarza” w telefonie
- Trasa do gabinetu jednym kliknięciem
- Informacja, że dzień przed przyjdzie SMS z linkiem do jego karty
Powiększ
05
Każda dolegliwość ma własną stronę — i to ona pokazuje się w Google
Ktoś wpisuje „ból krzyża fizjoterapeuta” i trafia na stronę o bólu krzyża: objawy, które zna, przebieg terapii, ile to trwa, ile kosztuje i kto się tym zajmuje. Nie na ogólną zakładkę o gabinecie.
- Osobna strona dla każdego problemu, z własnym tytułem i opisem dla wyszukiwarki
- Pytania i odpowiedzi w formacie, który Google rozumie i pokazuje w wynikach
- Każda kończy się terminem, nie prośbą o kontakt
Powiększ
06
Widzi, kto go przyjmie, zanim przyjdzie
Zdjęcie, specjalizacja, kursy, godziny przyjęć i najbliższy wolny termin każdej osoby. Pacjent, który wybiera człowieka, przychodzi pewniejszy — i rzadziej odwołuje.
- Przy każdej osobie przycisk, który zaczyna rezerwację właśnie do niej
- Grafik bierze się z panelu, więc nie da się obiecać godziny, której nie ma
Powiększ
07
Na telefonie działa tak samo — a stamtąd przychodzi większość
Ludzie szukają fizjoterapeuty wieczorem, w łóżku, na telefonie. Cała strona jest zbudowana pod ten ekran: duże przyciski, pasek „Zadzwoń” zawsze pod kciukiem, rezerwacja bez przewijania na boki.
- Pasek z telefonem i rezerwacją przyklejony na dole
- Sygnał „otwarte teraz” albo „otwieramy jutro o 8:00”, liczony z grafiku
Powiększ
Wejdź i sprawdź sam
Demo działa na prawdziwym kalendarzu i prawdziwych godzinach. Umów fikcyjną wizytę, kliknij wszystko, nic się nie zepsuje. Najlepiej otwórz to na telefonie — większość pacjentów tak właśnie trafi.